Czy słodycze na pewno szkodzą dziecku?

Wielu rodziców jak najdłużej powstrzymuje swoje dziecko od jedzenia słodyczy. Sądzą, że mogą one negatywnie wpływać na zdrowie malucha. Jednak eksperci przekonują, że słodycze w diecie dziecka są potrzebne, szkodliwy może być tylko ich nadmiar.

Wielu rodziców jak najdłużej powstrzymuje swoje dziecko od jedzenia słodyczy. Sądzą, że mogą one negatywnie wpływać na zdrowie malucha. Jednak eksperci przekonują, że słodycze w diecie dziecka są potrzebne, szkodliwy może być tylko ich nadmiar.



Dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje nie tylko cukrów złożonych, które znajdują się w zbożach i pieczywie, ale także cukrów prostych, obecnych w miodzie, czekoladzie i słodyczach.

 

Węglowodany proste, dostarczane wraz ze słodyczami, są najszybciej zamieniane przez organizm dziecka w energię. Ich spożycie natychmiastowo podnosi poziom glukozy we krwi, dzięki czemu ośrodek łaknienia w mózgu, ma poczucie sytości. Jednak tak szybkie spalanie tych cukrów jednocześnie nie pozwoli utrzymać wrażenia sytości na dłużej. Natomiast węglowodany pochodzące z kaszy, makaronu, czy ryżu są dłużej rozkładane, a poziom glukozy podnoszą powoli i łagodnie, przez co dłużej czujemy się najedzeni.

 

Najzdrowsza ze wszystkich słodyczy jest czekolada. Gorzka lub mleczna. Dostarcza organizmowi wapnia, magnezu i żelaza. Do takich zdrowych słodyczy zaliczają się też sezamki, suszone owoce, batoniki z muesli, ciastka z ziarnami i chałwa. Najgorsze są lizaki, landrynki i krówki, czyli wszystko to co oblepia zęby, powodując ich próchnicę.

 

Specjaliści od żywienia zalecają spożycie przez dziecko nie więcej niż 20 g sacharozy dziennie. Odpowiada to np. czterem kawałeczkom czekolady lub dużemu kęsowi batonika. A jak poznać, czy nasze dziecko zjada za dużo słodyczy? To proste, jeśli maluch nie ma apetytu na zwykłe posiłki, możesz stwierdzić, że w jego diecie znajduje się za dużo słodyczy.

 

Jeśli nasz maluch lubi słodycze, to nie powinniśmy mu ich zabraniać. Najważniejsze to pilnować, żeby nie jadł ich za dużo i aby słodycze nie zastępowały mu regularnych posiłków lub innych form aktywności.